| Na półce z książkami | Najlepsze witaminy... | Młyn w piekarni | Ale Kino... | Archiwum |

ROK  KARAJANA

Mit, legenda, człowiek który wycisnął piętno na muzyce XX wieku. Tak opisuje się Herberta von Karajana, którego stulecie urodzin przypada w bieżącym roku. Od młodości życie jego przypominało walkę o muzyczną sławę.  Pochodził z rodziny o greckich korzeniach, ale urodził się w Salzburgu, w roku 1908. Po Mozarcie stał się najsławniejszym obywatelem tego miasta. Rodzice nie widzieli w jego zdolnościach możliwo]ci zarabiania na życie, dlatego ukończył normalną szkolę. Jednocześnie uczęszczał do "Mozarteum" w Salzburgu.  Już w wieku 20 lat dyrygował "Salome" Straussa, a w latach 1929-34 był I kapelmistrzem w Teatrze Miejskim w Ulm. W 1935 wystąpil po raz pierwszy jako dyrygent na Festiwalu w Salzburgu. W tymże roku występował gościnnie w Bukareszcie, Brukseli, Stockholmie, Amsterdamie. W 1937 debiutował z Filharmonią Berlinską i Operą Berlinska (Fidelio). Odniósł tam sukces wystawiając "Tristana i Izolde" Wagnera. W 1938 otrzymał kontrakt z Deutche Grammofon, dla której dokonał licznych nagrań z Filharmonią Berlińska. 
W czasie wojny kierował Operą Berlińska dając 150 przedstawień. Cieniem na jego życiu nalożyła się przynależność do NSDAP. Dlatego zaraz po wojnie był nieprzychylnie przyjmowany chociaż jego obrońcy twierdzili, że wstąpil do partii dla zrobienia muzycznej kariery. Mimo to, tak wielcy artysci jak Stern, Rubinstein czy Perlman odmawiali występów z Karajanem. Jako I dyrygent III Rzeszy, po wojnie prawie nie skończył na bezrobociu. Władze okupacyjne zabroniły mu działalności muzycznej. Uratowali go Anglicy zatrudniając na stanowisku dyrektora Filharmonii Londyńskiej. Uważali, ze sztuka nie może stracić tak wybitnego artysty. Kierując znakomitą orkiestrą londyńska rozwinął swoje skrzydła jako kapelmistrz. W roku 1955 powrócił do Niemiec obejmujac Filharmonie Berlińska. Uczynił z berlińczyków pierwszą orkiestrę Europy. W latach 1955-82 objechał z nią cały świat, dając w samych Stanach Zjednoczonych 105 koncertów. W latach 1957-64 byl też dyrektorem artystycznym Opery Wiedeńskiej i Festiwalu Muzycznego w Salzburgu. Prowadził też "La Scale" w Mediolanie. Jego wrażliwość i styl zblizają go do metier wloskich kapelmistrzow (Toscanini, De Sabata). 
Wyjatkowo wymagający zwracał szczególną uwagę na homogeniczność dźwięku orkiestry.  Miał specjalny dar do wydobywania pięknego tonu orkiestry. Nalegał na wzajemne słuchanie i kontrolowanie jakości dźwieku muzyków orkiestrowych tak jak dzieje się w zespole kameralnym (kwartet). Jego interpretacje zadziwiają elektryzującą energią i szerokim oddechem. Stabilność temp i przejrzystość konstrukcji z zachowaniem potężnego brzmienia orkiestry i długiego legata to kolejne cechy jego stylu.   Jego repertuar był bardzo szeroki.  Najbardziej  przywiązany był do muzyki niemieckiej, ale uwielbial Debussy’ego i był adwokatem muzyki Sibeliusa. W późniejszym wieku zainteresował się Mahlerem. 
Pozostawił 900 nagrań doskonałych pod względem artystycznym i technicznym. Pierwszą płytę stereo nagrał w 1959 roku. Niektóre dzieła nagrywał kilkakrotnie. Stały się one wzorcami interpretacji dla współczesnych i potomnych. Nagrania płyt, filmy i występy telewizyjne wykreowały jego wizerunek medialny, zapewniły mu niesłychaną popularność i przyniosły ogromną fortunę. TV dała mu możliwość nie tylko ukazanią genialności muzycznej, ale również wielkiej osobowości. Karajan odkrył wiele młodych talentów -Kissina, Mutter, Osawe, Gergiewa, Jansonsa itd. Został odznaczony wieloma medalami instytucji i stowarzyszeń muzycznych. 

Karajan zmarl w 1989 roku. W roku bieżącym organizowane są liczne imprezy muzyczne upamiętniające jego zasługi.
                                                                                                                                           Radosław Rzepkowski
 
 

| Na półce z książkami | Najlepsze witaminy... | Młyn w piekarni | Ale Kino... | Archiwum